pogoda

Akademicy PAW robią lodowe wino

  • poniedziałek, Gru 03 2018
  • Napisane przez  Fundacja Galicja Vitis
  • wielkość czcionki zmniejsz wielkość czcionki powiększ czcionkę
Akademicy PAW robią lodowe wino fot. Roman Myśliwiec

Historyczna chwila w Podkarpackiej Akademii Wina – słuchacze Studium Praktycznego Winiarstwa 2018 robią lodowe wino.

W polskich warunkach produkcja wysokiej jakości wina lodowego może udać się tylko w wyjątkowych rocznikach, a taki był dla winiarzy 2018. Dobrze dojrzałe, zdrowe winogrona należy przetrzymać na krzewach aż do większych mrozów, poniżej -7oC. Owoce muszą zamarznąć całkowicie i w takiej postaci zbiera się je i tłoczy. Zbiór winogron robi się bardzo wcześnie rano, a czasem nawet w nocy, przy sztucznym świetle. Winogrona także w trakcie przerobu nie mogą rozmarznąć, dlatego temperatura w ciągu dnia też musi być minusowa. Po wytłoczeniu uzyskuje się skoncentrowany moszcz o zawartości cukru 40-50 kg w 100 l.

- Kolejny raz taka okazja może się nie przytrafić szybko, dlatego zdecydowaliśmy się na pozostawienie na krzewach owoców odmiany Vidal Blanc, która doskonale nadaje się na wino lodowe. Uprawiana jest na dużą skalę w Kanadzie, gdzie służy do wyrobu słynnych z wysokiej jakości win lodowych – mówi Roman Myśliwiec, prowadzący zajęcia praktyczne w PAW.

Wina lodowe należą do kategorii win specjalnych, ze względu na skomplikowaną i pracochłonną technologię produkcji są bardzo drogie. Dobrej jakości wina tego typu sprzedawane są w niewielkich butelkach, często po kilkaset złotych.

- Grupa naszych akademików, która zgłosiła się do robienia wina lodowego od kilku tygodni czekała w pogotowiu na nasz sygnał o rozpoczęciu zimowego winobrania. Wiedzieli, że to historyczna chwila, której nie chcieli przegapić. Zapał, z jakim do tego podchodzili był imponujący, ale także zrozumiały. Okazja do robienia wina lodowego nie trafia się w naszym klimacie często, a do tego osobiście mogli się przekonać dlaczego wina lodowe są tak drogie – podkreśla Ewa Wawro, dyrektor PAW.

Ze zbiorem wystartowali o szóstej rano, poszło sprawnie i szybko. Zdecydowanie trudniej było podczas tłoczenia. – Wbrew pozorom to nie jest takie proste. Do prasy wrzuca się zamrożone grona, z których wyciska się skoncentrowany, bardzo słodki, gęsty jak miód sok. Zamrożona woda w postaci kryształków lodu zostaje w wytłokach – wyjaśnia R. Myśliwiec.

Podczas tradycyjnego przerobu z 100 kg owoców uzyskuje się ok. 70 litrów moszczu, który przerabia się na wino. W przypadku wina lodowego ze 100 kg owoców uzyskuje się zaledwie kilkanaście litrów zagęszczonego soku. Po przeprowadzeniu fermentacji uzyskuje się bardzo słodki, skoncentrowany, ceniony przez znawców trunek.

- „Nigdy tak wielu nie zrobiło tak wiele, by uzyskać kroplę wina". Takim komentarzem pracujący z nami dziś rano na winnicy geolog skwitował nasze wysiłki, by ze zmrożonych kilkunastostopniowym mrozem gron uzyskać moszcz na wino lodowe – mówi Bogusław Pluta z Warszawy, słuchacz SPW 2018. - Teraz już wiemy, dlaczego trunek ten osiąga tak zawrotną cenę. To jedyne w swoim rodzaju doświadczenie, kiedy dopiero po godzinie tłoczenia otrzymuje się pierwszą cienką strużkę soku. I to takiego, dla którego refraktometr nie ma skali.

Dla winiarza okazja do zrobienia lodowego wina zawsze wzbudza duże emocje, jest sporym wyzwaniem, bo końcowy efekt trudno przewidzieć.

- W mojej głowie od zawsze tkwiła obsesja związana z tworzeniem win szlachetnych i wyjątkowych. Takich, które na zawsze pozostaną w pamięci i takich, które na samą myśl wyzwolą w nas nieposkromione pokłady pozytywnych emocji. Do takich moich małych obsesji należało wino z kalibru "lodowe". Wino wyjątkowe pod każdym względem, a zarazem niesłychanie trudne do zrobienia – przyznaje Grzegorz Kapias z Tarnowa, słuchacz SWP 2018.

- Kiedy padła propozycja by w ramach edukacji w Podkarpackiej Akademii Wina, takie wino powstało Kapias i kilku innych akademików nie zastanawiali się ani chwili. - Z każdym dniem oczekiwania na przyjście wymaganego do tego celu "zimowego okna pogodowego", emocje rosły i potęgowały tą małą obsesję... I udało się. W miniony weekend pogoda nas rozpieściła serwując -13 stopni Celsjusza i wyśmienite 2 dniowe "okno pogodowe" na wino lodowe. To czego udało się doświadczyć w ciągu naszego lodowego weekendu, to jedne z najlepszych i wartościowych winiarskich dni w PAW! – podkreśla.

Cała wyżej opisana lodowa akcja miała miejsce w przetwórni Winnicy Golesz, gdzie również przerabiano owoce Vidal Blanc, ale już na większą komercyjną skalę. Uzyskano ponad 200 l moszczu o koncentracji powyżej 40% cukru. Słoweńska prasa o pojemności 1200 l odmawiała na mrozie posłuszeństwa, ale Bartłomiej Myśliwiec, właściciel gospodarstwa winiarskiego, poradził sobie wzorowo ze wszystkimi problemami.

Podkarpacka Akademia Wina to sztandarowe przedsięwzięcie Fundacji Na Rzecz Rozwoju i Promocji Winiarstwa Galicja Vitis, partnerem projektu jest Miasto Jasło.

Fundacja Galicja Vitis

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Opublikowano w Spotkania i szkolenia
Więcej w tej kategorii: « Nie tylko Egri Bikaver

Dodaj komentarz