pogoda

Jaślanin "Winarzem Roku" w czterech Stanach USA

  • wtorek, Sty 28 2014
  • Napisane przez 
  • wielkość czcionki zmniejsz wielkość czcionki powiększ czcionkę
Krzysztof Źrałka z dumą prezentuje puchar  "Winiarza roku 2014" Krzysztof Źrałka z dumą prezentuje puchar "Winiarza roku 2014" fot. archiwum

Krzysztof Źrałka mieszka w Stanach Zjednoczonych już ponad 30 lat, ale wciąż z dumą powtarza, że pochodzi z Jasła. Od czterech lat startuje w prestiżowym konkursie winiarskim i zdobywa najwyższe laury. Teraz przyznano mu tytuł „Winiarza roku 2014”. - Pochodzę z Jasła, stolicy polskiego winiarstwa, widać mam to już w genach – podkreśla z dumą.

25 stycznia w Garfield, w stanie New Jersey, odbył się 15. Annual Amature Wine Making Competition, prestiżowy konkurs winiarski obejmujący cztery północne stany USA tj. NY, NJ, CT, PA. Udział wzięło w nim ponad 3250 winiarzy, startujących w różnych kategoriach. Niekwestionowanym winiarzem roku został Krzysztof Źrałka z Jasła.

Już czwarty raz z rzędu wziął udział w tym konkursie.

- W tym roku zarejestrowałem się do udziału w 16-tu kategoriach. Do ścisłego finału przeszedłem w 10, w 8 zdobyłem medale: 3 złote, 3 srebrne i 2 brązowe - relacjonuje Krzysztof Źrałka. - Otrzymałem największą z wszystkich startujących w konkursie winiarzy liczbę medali, w tym aż 3 złote. Stało się to, o czym od dawna marzyłem, ale nie liczyłem na to, że nastąpi to już w tym roku. W konkursie winiarskim obejmujących aż cztery stany wschodniego wybrzeża Ameryki byłem najlepszy i zostałem ogłoszony „Winiarzem roku 2014”. To był szok, niesamowite przeżycie, z którego nie mogę się otrząsnąć do dziś. Polak z Jasła lepszy od zarozumiałych Włochów? To nie byle co! - mówi podekscytowany swoim sukcesem pan Krzysztof.

Po ogłoszeniu przez prowadzącego galę finałową wyników Amerykanie włoskiego pochodzenia aż zaniemówili z wrażenia. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do nich to, co się wydarzyło.

- Jedni mi gratulowali, drudzy byli wyraźnie niezadowoleni, inni mówili, że zmieniłem bieg historii, bo od 14-tu lat wygrywali tylko Włosi. Jeszcze inni, którzy mnie znają, tłumaczyli sobie mój sukces tym, o czym ciągle im powtarzam, że pochodzę z południowo-wschodniej Polski, z Jasła, które jest kolebką współczesnego polskiego winiarstwa - mówi Źrałka. - Dodaję zawsze, że widać mam w jasielskich genach przekazany talent do produkcji dobrego wina. Chyba coś w tym jest - dodaje śmiejąc się radośnie.

To nie pierwszy, spektakularny sukces jaślanina. W ub. roku wystartował w 14 th Annual Amature Wine Making Competition w 13 kategoriach, do ścisłego finału przeszło 7 jego win. Wszystkie otrzymały medale: 5 brązowych i 2 złote, a Muscat Grappa ogłoszona została najlepszą grappą roku.

W czerwcu ub.r. pan Krzysztof wziął także udział w III Galicyjskim Konkursie Win. Zdobył srebrny medal za czerwone wino wytrawne Montepulciano 2011. W tym samym czasie przyleciał specjalnie do Polski, głównie po to, by poznać środowisko podkarpackich winiarzy. Z kilkoma się zaprzyjaźnił, utrzymuje z nimi stałe kontakty i chętnie korzysta z ich porad dotyczących winifikacji.

Ewa Wawro

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Opublikowano w Konkursy

Dodaj komentarz