pogoda

Naddunajskie wina z Winnicy Lidla

  • piątek, Lip 27 2018
  • Napisane przez  Bogusław Pluta
  • wielkość czcionki zmniejsz wielkość czcionki powiększ czcionkę
Naddunajskie wina z Winnicy Lidla fot. Bogusław Pluta

Bułgaria i Rumunia od lat kojarzą się w Polsce z wakacyjnymi wyjazdami - słonecznymi plażami Złotych Piasków, zamkami Transylwanii czy bezdrożami Bukowiny. Dzięki nowej ofercie Winnicy Lidla możemy sobie jednak przypomnieć, że okolice te należą do najstarszych regionów winiarskich w Europie, zaś tutejsze wina to nie tylko Sophia czy Kadarka pamiętane ze studenckich imprez, ale też wysokiej jakości wina warte zaproszenia na nasze stoły. Co ważne – dostępne w cenach, które czynią przyjemność ich kosztowania dostępną dla każdego.

Prezentacja nowej oferty Winnicy Lidla, obejmującej wina rumuńskie – z TransylwaniI, Wołoszczyzny Wschodniej (Oltenia) i Zachodniej (Muntenia) oraz bułgarskie - z położonej na północy kraju Równiny Dunajskiej i leżącej na południu Niziny Trackiej - odbyła się na warszawski Powiślu w gościnnych progach restauracji „Dyletanci”. Prezentowane było 29 win, 10 białych, 4 różowe i 15 czerwonych, praktycznie wyłącznie (z jednym wyjątkiem) wytrawnych, w cenach od 14,99 zł do 79,99 zł. Poza klasycznymi odmianami Vitis vinifera – Chardonnay, Sauvignon Blanc, Cabernet Sauvignon, Merlot, Pinot Noir ni Syrah ciekawostką były wina z lokalnych szczepów – Feteasca Alba, Feteasca Neagra, Sziroka Melniszka (Melnik) czy owiany legendą Mavrud.

Ponieważ skosztowanie każdego z nich było awykonalne, pozwoliłem sobie dokonać subiektywnego wyboru 12 z nich, kierując się chęcią spróbowania produktów od różnych producentów, z różnych odmian, ze szczególną uwagą poświęconą odmianom lokalnym.

Wieczór był upalny, więc na pierwszy ogień poszły rzecz jasna wina białe, do których skosztowania zachęcały też przekąski w postaci ostryg. Kupaż Sauvignon Blanc – Feteasca Alba 2016 DOC, produkcji Viile Metamofrosis w cenie 22,99 zł to przyjemne wino z regionu Muntenia, o dobrze zaznaczonej kwasowości, nienarzucającym się zapachu zielonych jabłek i liści czarnego bzu. Doskonale nada się jako towarzysz do owoców morza czy pieczonej na grillu ryby, natomiast nie polecałbym go na aperitif ze względu na niezbyt mocny aromat i lekką gorycz.

Feteasca Alba „Maria” 2016 DOC z Jidvei to jedyne w całym towarzystwie wino z transylwańskich stoków Karpat. Cena 39,99 za butelkę obudziła apetyt na ciekawe wino, i tak też było. Maria już przy pierwszym nosie budzi zainteresowanie zapachem świeżych, słodkich jabłek i rodzynek, później dochodzi do tego nutka miodu, zaś smak wzbogaca później kwiat lipy. Kieliszek schłodzonej Marii sprawdzi się doskonale zarówno jako aperitif czy po prostu chwila przyjemności w letnie popołudnie, jak też w towarzystwie ryby na parze lub ceviche.

Chardonnay 2017 DOP z Zitara Vineyard to wino z Niziny Trackiej, ujmujące świeżą, lekko zielonkawą barwą, aromatem jabłek i laski wanilii, zaś po napowietrzeniu – także słodkich gruszek i nashi. Lekka gorycz w smaku kojarzy się nieco z szypułkami, co jednak nie wpływa negatywnie na odbiór wina, które świetnie sprawdzi się schłodzone, saute lub z kostką lodu, w letni wieczór, zakąszane camembertem i oliwkami. Koniecznie z pestką! Cena 24,99zł za butelkę tylko podnosi atrakcyjność tego bułgarskiego trunku.

Sauvignon Blanc „Cycle” 2017 od Minkov Brothers to wino z Bułgarii bez określonego regionu pochodzenia winogron, ale ze wszystkimi charakterystycznymi dla tej odmiany cechami. Dobrze wyczuwalny aromat czarnego bzu, liści porzeczki, zielonych jabłek czyni pierwszy kontakt z winem przyjemnym. Wyważona kwasowość wraz z umiarkowanymi nutami smakowymi miodu i zielonych jabłek czyni Cycle dobrym kompanem lekkich potraw o wyrazistym smaku, a także delikatniejszych serów. 24,99 zł za butelkę odpowiada jego jakości.

Ostatnim z białych win, jakie pozwoliłem sobie skosztować było Sauvignon Blanc „Via Coltul Pietrei” 2016 DOC od Viile Metamorfosis - cudownie aromatyczne wino z regionu Muntenia w Rumunii, witające bukietem czarnego bzu, porzeczki i miodu, do których dołączają potem słodkie jabłka i gruszki. Poprawna kwasowość połączona z odczuciem odrobiny cukru powoduje, że wino to jest najlepszym z całej powyższej piątki aperitifem, szczególnie uwzględniając pojawiające się na finiszu nuty orzeźwiających ziół. Wypite w wakacyjne popołudnie na tarasie doskonale będzie komponować się ze śpiewem ptaków, świerszczami, zapachem kwiatów, idealnie dopełniając poczucie letniej sielanki. 34,99 zł za butelkę tylko dodatkowo zachęca do zakupu tego zacnego trunku.

Melnik kojarzy się w Polsce raczej ze studenckimi winami z przełomu wieków, więc Melnik Nobile Rose 2017 DOP z Logodaj Winery z Niziny Trackiej w Bułgarii był pozycją dość intrygującą. Bladoróżowa barwa świadczyła o raczej krótkiej maceracji, i chyba odbiło się to nieco na finalnym produkcie. Niezbyt wyraźny aromat truskawek mąci pojawiająca się nutka ropy, na szczęście nie pojawiająca się już w smaku, gdzie truskawka rządzi już niepodzielnie. Wino lekkie, po dobrym schłodzeniu może stanowić orzeźwienie w upalny dzień, niemniej jednak wydaje się, że za 24,99zł Winnica Lidla ma znacznie ciekawsze pozycje w ofercie.

Przykładem dobrej alternatywy dla różowego Melnika jest Rose 2017 DOC z Viile Metamorfosis, będące kupażem Syrah, Merlot, Pinot Noir i Cabernet Sauvignon. Przyjemne owocowe powitanie, z udziałem słodkich owoców, truskawek, czereśni połączone ze zrównoważoną kwasowością i niewielkimi cukrami resztkowymi daje w wyniku świetne orzeźwiające wino z wesołym charakterem, ujmujące swoją świeżością. Doskonałe jako aperitif będzie nie tylko urzekać radosnym aromatem, ale i cieszyć oko piękną barwą w kieliszku. A wszystko to za jedyne 24,99zł!

Próbę win czerwonych otwarłem najtańszą w całej stawce ofertą w postaci Mavrud 2017 DOP z Domaine Menada na Nizinie Trackiej, za jedyne 14,99zł. Niska cena i lokalny szczep były intrygującym połączeniem. Niezbyt intensywna, wpadająca w wiśniowy odcień barwa zwiastowała lekkie wino. Lekki aromat czarnej porzeczki na początku po chwili uzupełnił miód i nutka skóry, nie mącące jednak wrażenia świeżości i młodości wina. Mimo niezbyt ambitnych walorów zapachowych i smakowych jest to poprawne wino, które może saute nie zaspokoi potrzeby mocnych wrażeń, natomiast sprawdzi się jako niezobowiązujący towarzysz mięsnych potraw z pieca czy grilla – nie obrazi się nawet za akompaniowanie podwawelskiej z rusztu.

Drugim przykładem mającego swoją legendę szczepu był Mavrud Reserve „Seria A” 2014 DOP z Vinzavod Asenovgrad. 27,99 zł za butelkę sugerowało ciekawsze wrażenia i tak też było. Rubinowa, intensywniejsza niż u poprzednika barwa pokazywała dojrzałość wina, intrygujący melanż czarnej porzeczki ze skórą i odrobiną smoły na wstępie po chwili nieoczekiwanie ustąpiły miejsca owocom czarnego bzu, dającym wrażenie przyjemnej świeżości dojrzałego przecież trunku. Bogate taniny aż prosiły się o barani szaszłyk dobrze doprawiony cubrzycą, z ljutenicą na zakąskę, zaś długi finisz z powracającą znów porzeczką i miodem może wywołać koci pomruk zadowolenia.

„Promessa” 2016 AOC od Aurelii Visinescu z Muntenii w Rumunii, kupaż Feteasca Neagra i Cabernet Sauvignon, oferowana za 34,99zł okazała się być już dojrzałym winem o rubinowej brawie, wskazującej na zbliżający się koniec możliwości rozwojowych. Charakterystyczny okazał się przewijający się zapach żelaza, połączony z czarną porzeczką i gałęziami czarnego bzu. Niewysoka kwasowość połączona z wrażeniem lekkiego cukru resztkowego może sprzyjać dobremu przyjęciu tego wina na polskich stołach, bogate taniny znajdą właściwe zastosowanie w połączeniu z tradycyjnymi polskimi daniami obiadowymi. Przyjemny finisz z odcieniem karmelu może wielu zachęcić do sięgnięcia po kolejny kieliszek.

Niejako na deser zostawiłem sobie wina z wyższej półki cenowej. Merlot „Avincis” 2013 z Vila Dobrusa za 69,99 zł to pierwszy w tym towarzystwie przedstawiciel regionu Zachodniej Wołoszczyzny – Oltenii. Dojrzała, acz niezbyt intensywna barwa wina wraz z nienarzucającym się aromatem siodła i porzeczek była lekkim zaskoczeniem, podobnie jak niewysoka kwasowość i stosunkowo niewielka zawartość tanin. Krótki finisz dopełnił tylko wrażenia, że oczekiwana cena wina nie odzwierciedla jego właściwości, i można w Winnicy Lidla znaleźć znacznie ciekawsze propozycje z Rumunii.

Cabernet Sauvignon „Cuvee Andrei” 2013 z Oltenii okazał się być strzałem w dziesiątkę na zakończenie spotkania z winami Rumunii i Bułgarii. Mocne, 14% wino o pięknej, dojrzałej rubinowej barwie, witające zapachem porzeczki, fajkowego tytoniu, czarnego bzu, z dołączającą się później śliwką urzeka harmonijnym smakiem, doskonale zrównoważonymi taninami, zapachem rodzynek i suszonych owoców na finiszu. Wino godne steka z polędwicy wołowej i szparagów – jego głębia doskonale sprawdzi się w kompozycji ze szlachetnymi, ale prostymi w konstrukcji daniami. 74,99zł za butelkę należy uznać za sportową propozycję ze strony Winnic Lidla.

Podsumowując, nowa oferta Winnic Lidla jest godną wsparcia inicjatywą, pozwalającą wprowadzić na liczne polskie stołu wina, które nie tylko sprzyjać będą rozwojowi kulinarnych gustów naszych Rodaków, ale też pokażą, że dobre wina mogą pochodzić z bliskich nam rejonów, bynajmniej dotąd nie kojarzących się z wyszukanymi trunkami. Kto wie, może skosztowawszy z satysfakcją Feateski czy Mavruda nasz Kowalski w przyszłości chętniej sięgnie po Solarisa, Regenta czy Jutrzenkę?

Bogusław Pluta

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Opublikowano w Imprezy

Dodaj komentarz