pogoda

Polskie producentki wina. Ich pasje i inspiracje

  • wtorek, Kwi 14 2015
  • Napisane przez  Czas Wina/ Monika Bielka-Vescovi
  • wielkość czcionki zmniejsz wielkość czcionki powiększ czcionkę
Kinga Kowalewska-Koziarska Kinga Kowalewska-Koziarska

Produkcja wina w Polsce powoli odradza się i staje się coraz bardziej popularna. Pośród rodzimych producentów wyszukałam trzy wyjątkowe kobiety, które postanowiły przerobić pasje winiarską w zawód.

Każda z naszych bohaterek odkryła pasję w inny sposób. Od hobby, przez rodzinne tradycje, do świadomej decyzji o założeniu winnicy popartej zdobywaniem wiedzy jeszcze przed zakupem terenu pod winnicę.

- Moja przygoda z winiarstwem i winem zaczęła się w roku 2002 - mówi Barbara Płochocka z Winnicy Płochockich z Sandomierskiego. - Na początku była to mała winnica posadzona jako hobby, odskocznia od codzienności. Ale dość szybko okazało się, że winiarstwo bardzo wciąga i jest to coś, co daje dużo satysfakcji.

Nasze producentki czerpią widzę z doświadczenia zarówno winiarzy polskich, jak i zagranicznych. Zofia Michałowska Winnica Zadora w Małopolsce) wspomina, że założenie winnicy i w konsekwencji produkcja win gronowych poprzedzona została cyklem szkoleń organizowanych przez Małopolską Agencję Rozwoju Regionalnego na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie, instytutach winiarskich na Węgrzech, w Wyższej Szkole Winiarstwa w Klosterneurburgu (Austria), oraz w Universite du Vin Chateau De Suze - La Rousse (Francja), a także szkoleń organizowanych przez Małopolskie Forum Winne i Małopolskie Stowarzyszenie Winiarzy z udziałem specjalistów krajowych i zagranicznych. Bardzo ważny był też udział w konferencjach organizowanych przez Konsulat Republiki Austrii w Krakowie oraz Uniwersytet w Montpellier w ramach Zakopiańskich Dni Enologii. Kinga wspomina, że dwóch winiarzy: Lubomir Glos z Moraw i Toni Hartl z Austrii mieli szczególny wpływ na postrzeganie przez nią winnego świata.

Inspiracje

Barbara zapytana o inspiracje winiarskie mówi, że dużą motywacją dla niej są jej zadowoleni klienci, którzy piszą, dzwonią i przekazują swoje uwagi na temat win. - Bardzo dużą radość daje mi to, że robię to co lubię i sama podejmuję decyzje – mówi Barbara. Zofia Michałowska wspomina natomiast o chęci zdobywania wiedzy i utrzymywania produkcji wina na wysokim poziomie jakości, jako jej największej inspiracji. Kingę inspirują przede wszystkim ludzie, zarówno Ci związani z winem, jak i Ci, którzy są odbiorcami jej win. Jej motywacją do działań jest bezwarunkowa miłość do winnicy.

Plany

Nasze producentki zgodnie mówią o rozwoju enoturystki. Zarówno Winnica Płochockich, jak i Winnica Kinga w najbliższym sezonie otwierają pokoje dla turystów, natomiast w Winnicy Zadora już można skorzystać z sali degustacyjnej oraz wspaniałego miejsca piknikowego z chlebowym piecem i płytą, na której Pani Zofia przygotowuje świeżutkie proziaki. Jeżeli natomiast pojawicie się w Starej Wsi w lubuskim, koniecznie musicie spróbować winogronowych przetworów Kingi. Znajdziecie tam dżemy i soki z winogron, winogrona kiszone, czy też gruszki w winie. Kiszone liście z winogron, z których Kinga robi gołąbki, są wręcz fenomenalne. Wino nieodzownie łączy się z jedzeniem i wszystkie nasze producentki podkreślają, jak ważne jest odpowiednie połączenie wina i potrawy i przekazanie tej wiedzy ich klientom.

Pasje

Basia jeździ na nartach i lubi podróże, Zofia organizuje wypady w Tatry i Beskidy oraz podróże pod Europie, a Kinga uwielbia malować, choć jak mówi, ostatnio sprawniej posługuje się sekatorem niż pędzlem. Jednak wszystkie zgodnie powtarzają, że ich pasje zdominowane są przez winiarstwo. Zapytane o to co daje im największą satysfakcję w pracy z winem nasze bohaterki wszystkie dochodzą do konkluzji, że to zadowolenie klienta jest najważniejsze, chociaż każda dochodzi do niego w inny sposób. Dla Zofii najważniejsze są przemyślane decyzje które się sprawdzają w praktyce oraz kontakty z ludźmi, którzy z pasją godzinami rozmawiają o winiarstwie, natomiast dla Basi ważne jest tworzenie wina, które za każdym razem jest trochę inne, czasami zaskakujące. Dużą przyjemnością są również spotkania z klientami, którzy nas odwiedzają i rozmowy o winie i przy winie. Kinga mówi po prostu o tym, że wino nie pozwala jej popaść w rutynę.

Wina naszych producentek dostępne są już w najlepszych restauracjach w Polsce. W krakowskiej Białej Róży oprócz win z Winnicy Zadora – znajdziecie dania inspirowane kuchnią polską, do przygotowania których wykorzystywane są wspaniałe wyroby winogronowe z Winnicy Kinga. Opisane dziś trzy bohaterki to nie tylko świetnie producentki wina, ale również osoby, które jak nikt inspirują do działania, edukują, a przede wszystkim krzewią i pielęgnują polskie tradycje winiarskie i gastronomiczne.

 Monika Bielka-Vescovi

Tekst ukazał się w numerze 2(74) kwiecień-maj 2015 magazynu Czas Wina

 

 

 

Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Opublikowano w Ludzie Wina

Dodaj komentarz

Nowości