pogoda

Artur Pajdosz - z ostatnim pożegnaniem

  • czwartek, Cze 20 2013
  • Napisane przez 
  • wielkość czcionki zmniejsz wielkość czcionki powiększ czcionkę
śp. Artur Pajdosz śp. Artur Pajdosz fot. archiwum

Z wielkim żalem informujemy, że we wtorek, 18 czerwca zmarł Artur Pajdosz, właściciel winnicy Jakubów. Nasze Winnice składają wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie i Przyjaciołom Artura.

Artur Pajdosz (18.01.1969-18.06.2013)

Dziwnie brzmią zdania o Arturze. Że go nie ma... i O tym, jaki był. Pisanie o nim w czasie przeszłym jakoś nie wychodzi. Bo Artur był uparty, ale w swym uporze nie nieracjonalny. Artur jak nikt pewnie stąpał po ziemi. Nie bujał w obłokach.

Posadził blisko pięciohektarową winnicę. Tej wiosny ukończył piwnicę winiarską z przetwórnią i salą do degustacji.

Tworzył świetne wina, które potrafiły oczarować na Próbie Lubuskiego Wina, Konwencie Polskich Winiarzy czy podczas targów Enoexpo (za Hibernala 2009 otrzymał brązowy medal). Delektowaliśmy się też jego winami na naszych prywatnych spotkaniach z Arturem, Bożeną, Martą, Kingą i Robertem.

Bo Artur to świetny kompan. Przyjaciel. Posiadał wiedzę, którą chętnie się dzielił. Chemik z wykształcenia, więc dobrze wiedział jak rodzi się wino. To także muzyk, grał rocka, śpiewał, pisał teksty. Dobre. Jak dobre było wszystko, co robił. To nie przesada...

Wina z Jakubowa są czyste, owocowe, eleganckie. Pinot blanc, hibernal, seyval, dornfelder... W nich wszystkich mieszka teraz duch Artura. Ale też tam - na tym zaczarowanym południowym stoku wśród Wzgórz Dalkowskich, przeszło dwieście metrów nad poziomem morza...

Krzysztof Fedorowicz

 

 

 

 

 

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Opublikowano w Ludzie Wina

Komentarze  

0 #3 Mariusz 2016-04-19 16:46
Poznałem Artura na studiach...
Świetny czas, świetny kompan, niesamowita osobowość,

Cześć Jego Pamięci
Cytować
0 #2 Piotr Szymanik 2013-06-22 20:44
Był też świetnym muszkarzem (wędkarzem) nie wielu z Was o tym wie. Przez trzy miesiące ojciec był u niego "w robocie" między szeregami winorośli, pomagał ile się dało, wielu pomagało. Wczoraj....pod lipą, całą rodziną.... to było wczoraj. Będziemy pamiętali....
Piotr
Cytować
0 #1 Maciej 2013-06-20 22:10
Kurcze znałem człowieka, ostatnio widzieliśmy się w Łańcucie, ale niedawno gadaliśmy na FB. Wiedziałem, że jest chory, ale miałem nadzieję, że dłużej powalczy i z tego wyjdzie. Cześć Jego pamięci.
Cytować

Dodaj komentarz

Nowości