pogoda

Podkarpacki pionier

  • czwartek, Mar 14 2013
  • Napisane przez 
  • wielkość czcionki zmniejsz wielkość czcionki powiększ czcionkę
Roman Myśliwiec Roman Myśliwiec fot. Ewa Wawro

Prekursorem i wielkim propagatorem odrodzenia się polskiego winiarstwa jest Roman Myśliwiec z Jasła, zwany polskim Dionizosem. Ten przydomek, nadany mu kilkanaście lat temu przez jednego z dziennikarzy przylgnął do niego na dobre, i jak pokazuje historia, w pełni sobie na to miano zasłużył.

W 1982 roku posadził w Jaśle pierwszy przywieziony z Jarosławia krzew winorośli (rośnie nadal i wciąż pięknie owocuje). Dwa lata później założył profesjonalną winnicę Golesz. Dziś ten moment uważany jest za symboliczny początek współczesnego winiarstwa w Polsce.

Droga do sukcesu nie była jednak łatwa. Roman Myśliwiec zaczął od kilkunastu rzędów krzewów winorośli przywiezionych z Węgier i Słowacji. Nie wszystkie z posadzonych wtedy odmian przyjęły się w podkarpackim klimacie. Nie zraziło to jednak podkarpackiego winiarza, jak również to, że ludzie kiwali z politowaniem głowami, jakby porywał się z „motyką na słońce”. Winiarz rozpoczął okres licznych podróży po sąsiednich krajach, odwiedzania instytutów winiarskich, wyszukiwania odpowiednich odmian do polskiego klimatu. W swojej winnicy wciąż dosadzał nowe odmiany, testował ich przydatność i rozpowszechniał w Polsce. W międzyczasie polski Dionizos pogłębiał swoją winiarską wiedzę, korzystając głównie z literatury rosyjskiej, słowackiej i czeskiej. Spędził setki godzin na tłumaczeniu i studiowaniu zagranicznych książek o winiarstwie, gdyż polskiej literatury fachowej w tym czasie było niewiele. Jak przystało na pasjonata zdobytą wiedzą i doświadczeniem chciał się dzielić z innymi. W 1993 roku wydał pierwszą książkę o uprawie winorośli, później wyszły kolejne. Dziś na swoim koncie wydawniczym ma kilkanaście książek, dziesiątki artykułów opublikowanych w prasie branżowej, setki przeprowadzonych szkoleń teoretycznych i praktycznych. Pracując ciężko przez wiele lat, bez wsparcia i czyjejkolwiek pomocy, obalił mity, że w polskim klimacie nie można uprawiać winorośli. Swoją pasją zarażał innych, dzielił się z trudem zdobytą wiedzą i doświadczeniem, z uporem krzewił kulturę wina w Polsce.

Od kilkunastu lat śladami doświadczeń pierwszego polskiego winiarza podążają kolejni pasjonaci, ale prawdziwy bum na winnice pojawił się dopiero w ostatnich latach. Bez cienia przesady piętno Romana Myśliwca zaznaczyło się w większości polskich winnic. Spośród blisko 500 istniejących obecnie w Polsce, zdecydowana większość powstawała przy udziale i pomocy Romana Myśliwca. Doradzał, podpowiadał, szkolił. Jak zgodnie wszyscy przyznają przygodę z winiarstwem rozpoczynali od lektury jego książek. Swoimi licznymi publikacjami stworzył podwaliny dla nowego polskiego winiarstwa. Jest członkiem Kapituły Wina Uniwersytetu Jagiellońskiego, pomysłodawcą i współorganizatorem Międzynarodowych Dni Wina w Jaśle oraz Konwentu Polskich Winiarzy. Jest także współzałożycielem i wieloletnim prezesem Fundacji Polski Instytut Winoroślii Wina, a od 2010 r. członkiem Europejskiego Stanu Rycerzy Wina (Ordo Equestris Vini Europeae). O Myśliwcu mówi się już dziś, że to człowiek instytucja i legenda polskiego winiarstwa. I chyba nie ma w tym żadnej przesady.

Ewa Wawro

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Opublikowano w Ludzie Wina

Komentarze  

0 #2 Józek 2013-10-25 19:28
sadzonki można kupować tylko u sprawdzonego hodowcy, wystawiającego paszporty. Z amatorskich upraw nie polecam, sam się na to naciąłem.
Cytować
0 #1 jozef 2013-10-25 18:37
ladne te wina jak zdobyc sadzonki podaje przez internet jozek pozdrawiam
Cytować

Dodaj komentarz

Nowości